Czy może tak być, że jeden produkt spożywczy może wspomagać dwa, tak przeciwstawne cele, jakimi są dieta redukcyjna i dieta nastawiona na przyrost masy mięśniowej? Dieta redukcyjna wymaga deficytu kalorii, a mięśnie buduje się najlepiej wtedy, gdy kalorii jest w nadmiarze… Okazuje się, że mądrze wykorzystane awokado, może być cennym dodatkiem zarówno do diety redukcyjnej, jak i diety masowej.

Dieta masowa z wykorzystaniem opcji niskiego spożycia węglowodanów

Dieta uboga w węglowodany, zwana też niskowęglowodanową, w ekstremalnym ujęciu zaliczamy także do niej dietę ketogeniczną, charakteryzuje się zwiększonym wykorzystaniem kwasów tłuszczowych, jako głównego źródła energii do funkcjonowania naszego ciała, ale także przeprowadzania treningów. W powszechnej świadomości utarło się, że musi zawierać głównie nasycone kwasy tłuszczowe pochodzące np. z jajek, nabiału oraz mięsa. Te produkty budzą jednak opór i sprzeciw dużej grupy dietetyków, ze względu na możliwy negatywny wpływ na nasze zdrowie. Jeśli jednak podejdziemy z głową do budowania niskowęglowodanowej diety wtedy, gdy chcemy budować mięśnie, być może warto część ww. produktów zastąpić/zamienić na owoc awokado.

awokado

Awokado - przyjrzyjmy się mu bliżej

Owoc

Po pierwsze - awokado jest owocem. Ktoś może zapytać: jak to owoc na diecie niskowęglowodanowej? Odpowiem tak, gdyż ilość węglowodanów w awokado jest bardzo mała, natomiast dominują w nim kwasy tłuszczowe. To pierwsza magia tego owocu na diecie niskowęglowodanowej. 

Kwasy tłuszczowe

Po drugie - awokado zawiera głównie jednonienasycone kwasy tłuszczowe. Jeśli kojarzysz je głównie z oliwą z oliwek, to jest to jak najbardziej poprawne skojarzenie. Oliwa z oliwek większości z nas kojarzy się głównie ze wspieraniem naszego zdrowia. Ze względu na zbliżony układ rodzajów kwasów tłuszczowych, możemy się zatem spodziewać, że awokado będzie miało podobne właściwości. To druga magia awokado, gdyż w miejsce “wątpliwie korzystnych” nasyconych kwasów tłuszczowych, spożywać będziemy zdecydowanie polecane dla zdrowia jednonienasycone kwasy tłuszczowe. Dodatkowo olej uzyskiwany z awokado posiada przewagę nad olejem z oliwek, gdyż jest bardziej wytrzymały na wysoką temperaturę. Punkt dymienia oliwy z oliwek to około 210°C, podczas gdy punkt dymienia oleju z awokado to aż 255°C.

Błonnik

Po trzecie - awokado jest niezwykle bogatym źródłem mikroelementów oraz błonnika. Współczesna dieta mieszkańców krajów uprzemysłowionych jest niezwykle uboga w ten składnik naszej diety. Jeszcze większe braki błonnika można spotkać w przypadku źle skonstruowanej diety niskowęglowodanowej. Dzieje się tak najczęściej z tego powodu, że ulega ograniczeniu spożycie produktów zawierających naturalnie dużą ilość błonnika. Mam tutaj na myśli głównie pieczywo pełnoziarniste, nieprzetworzone zboża, owoce i warzywa. A jak się okazuje 100 g awokado, dostarcza w prosty sposób około 7-8 g błonnika.


Mikroelementy

Awokado to m.in. bogactwo witamin tj.: B5, B6, C, E oraz K. Jest jednocześnie cennym źródłem potasu. M.in. ze względu na elementy, które znajdziemy w awokado, wiele badań naukowych potwierdza jego pozytywny wpływ na nasze zdrowie.

Może znaleźć zastosowanie w przypadku takich dolegliwości jak: 

  • podwyższony poziom cholesterolu i trójglicerydów
  • wysoki poziom cholesterolu LDL 
  • niski poziom cholesterolu HDL 
  • insulinooporność
  • problemy ze wzrokiem
  • artretyzm

Może także zmniejszać ryzyko występowania niektórych rodzajów nowotworów.

Widzimy zatem, jak cennym źródłem energii na diecie niskowęglowodanowej, może stać się owoc awokado. Oczywiście należy spożywać go w miejsce, a nie obok, innych źródeł tłuszczu w tego typu diecie.

Awokado na diecie redukcyjnej?

Wydawać by się, że mogło, że mamy tutaj do czynienia ze sprzecznością… Z jednej strony duża ilość kalorii/tłuszczów, z drugiej konieczność ograniczenia spożycia energii/kalorii. A jednak potencjalne korzyści dla naszego zdrowia, wynikające ze spożywania owoców awokado, mogą być niezwykle kuszące nawet w trakcie diety redukcyjnej. Czy więc taki pomysł może się sprawdzić i nie zaszkodzić nadrzędnemu celowi - zmniejszeniu ilości tkanki tłuszczowej?

Tradycyjnie sięgamy teraz do badań naukowych. A te pokazują, że właściwe włączenie awokado do diety redukcyjnej, może skutkować spontanicznym ograniczeniem spożycia innych produktów, a zatem przyczynić się do łatwiejszego przestrzegania wymogów w tym trudnym okresie. Ten efekt możemy zawdzięczać m.in. wysokiej ilości tłuszczu, co przekłada się często na wysoką sytość po spożyciu owocu awokado, ale także temu, że to utrzymujące się w czasie odczucie, może zapobiegać nieprzemyślanym wyborom dietetycznym. W przypadku napadu głodu lepiej zatem zjeść kawałek awokado niż poddać się impulsowi i sięgnąć po niezdrowe przekąski. Oczywiście w żaden sposób nie zwalnia nas to z ograniczenia porcji awokado do wymaganego, dziennego limitu kalorycznego. Aż takiej magii w przypadku awokado nie ma.

Komentarze (2)
Trzpiota1

Bardzo lubię awokado, niestety po jego zjedzeniu (podobnie jak po zjedzeniu świeżej papryki) cierpię z powodu ostrego bólu żołądka :( Bardzo nad tym ubolewam bo awokado i paprykę bardzo lubię. Nie mam takich objawów po żadnym innym jedzeniu...

0
Biniu

jesli faktycznie masz sprawe jasna ze to te dwa produkty powoduja problem to niestety nie jest to obecnie produkt dla Ciebie
ale pocieszajace jest to ze to tylko dwa produkty !

ogolnie zdrowia zatem !

2